Moja mama, która jest maniaczką różnego rodzaju diet, twierdzi że lody można zjadać bezkarnie, gdyż nie tuczą, z racji tego że energia w nich zawarta jest wykorzystywana w całości na ogrzanie lodów w organiźmie.
Czy aby napewno? Sprawdźmy, bardzo zgrubnie.
100g lodów które przed chwilą zjadłem (Straciatella) ma wg producenta 180 kcal, czyli kilokalorii nazywanych przez nas masowo a niepoprawnie "kaloriami".
Według definicji, 1 cal to ilość energii potrzebna do podgrzania 1g czystej chemicznie wody o 1 stopień Celcjusza. Załóżmy na chwilę że mamy do czynienia z wodą, którą trzeba podgrzać o 37 stopni. Przy 100g, daje nam to 100*37=3700 cal=3,7 kcal.
Niewiele... Ale lody są przecież zmarznięte! Znowu zakładające że mamy do czynienia z czystym lodem, wychodzi nam że stopienie 100g zamarzniętej wody potrzebuje ok. 333 J/g * 100g = 33300 J =~ 8 kcal
Mamy wiec w sumie całe 12 kcal. Nawet jeśli dodalibyśmy do tego energię potrzebną na podgrzenie lodu z np. -5 stopni C do 0, to otrzymujemy dodatkowo jedynie 0,25 kcal. Do tego dochodzi jeszcze efektywność podnoszenia temperatury przez organizm, ale nawet jeśli by to było 50% (a podejrzewam że jest więcej) to jedynie 10% energii zawartej w lodach jest "tracona" na podgrzanie ich przez nas samych.
Mamo! Lody tuczą!
// wysłany 02 lipca 2011 o 21:57:01 - 13 komentarzy
Full resolution (22,284 × 17,646 pixels, file size: 96.46 MB, MIME type: image/jpeg)
Umknął mi "drobny" szczegół. No to już wiem czemu jak chciałem pobrać Gwiaździstą noc na komórkę w pełnej rozdzielczości to telefon mi się trochę przytykał... :-)
// wysłany 02 lipca 2011 o 14:15:37 - Dodaj komentarz